🔴 LIVE
czwartek, 3 września 2026 ☀ 17°C
Popularne: Twierdza Przemyśl Forty Historia Ogłoszenia
🏰 Przemyślak

Głęboki kryzys w sanockim szpitalu. Związki zawodowe żądają odwołania dyrekcji, władze wskazują na ogromny dług

Głęboki kryzys w sanockim szpitalu. Związki zawodowe żądają odwołania dyrekcji, władze wskazują na ogromny dług

Związkowe wotum nieufności i zarzuty personelu
Przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Małgorzata Sawicka, występując w imieniu wszystkich organizacji związkowych działających w szpitalu, przedstawiła uchwałę w sprawie wotum nieufności wobec dyrektor Wioletty Kacperskiej.
Zaznaczyła, że staje przed radą jako głos wszystkich pracowników i pacjentów, kierowana poczuciem ostateczności oraz najwyższą odpowiedzialnością za losy placówki.
Sawicka zarzuciła kierownictwu brak doświadczenia w zarządzaniu ochroną zdrowia, co zbiera obecnie swoje żniwo, oraz kompletne pomijanie strony społecznej w dialogu. Zauważyła, że personel ma świadomość potrzeby restrukturyzacji i deklaruje chęć współpracy, jednak dyrekcja odrzuca rozmowy, a „profesjonalne kierowanie placówką zostało zastąpione działaniami czysto autorytarnymi, a wręcz siłowymi czasami”.
Wskazała, że najlepszym dowodem na brak woli współpracy jest „skandaliczna, bezprawna decyzja o zaniżaniu wynagrodzeń pracowników blisko o 1/3”.
Sawicka zwróciła również uwagę na masowe odejścia kluczowego personelu, w tym lekarzy, co wprost przekłada się na drastyczne obniżenie jakości i dostępności świadczeń, a także na niewypłacanie obligatoryjnych świadczeń pracowniczych, odpraw, nagród jubileuszowych oraz bezprawne zatrzymywanie składek ubezpieczeniowych i związkowych na konta odpowiednich instytucji.
Związkowcy skierowali wniosek do zarządu powiatu o natychmiastowe odwołanie dyrektor, złożyli pytania w trybie dostępu do informacji publicznej oraz zażądali włączenia ich stanowiska do trwającej kontroli Państwowej Inspekcji Pracy. Jej emocjonalne wystąpienie było wielokrotnie nagradzane brawami przez tłumnie zgromadzonych na sali i w korytarzach pracowników. 
Fot. Piotr Olechniewicz
Pracownicy szpitala mówią o chaosie i braku informacji
W podobnym tonie wypowiedział się przedstawiciel pracowników Marcin Patronik, psycholog i psychoterapeuta. Stanowczo sprzeciwił się forsowanej przez dyrekcję narracji, apelując: „Dość ciszy! Zdaje się być komuś jakoś bardzo potrzebna i bardzo wygodna”.
Przekonywał, że zmuszanie załogi do milczenia jest niebezpieczne, a „w ciszy, proszę Państwa, się tonie”.
Jak zaznaczył, brak rzetelnych informacji ze strony zarządu rodzi chaos, plotki oraz ogromne poczucie niepewności wśród załogi i pacjentów, wywołując w ludziach stres objawiający się reakcją ucieczki lub walki.
Patronik poinformował, że z powodu panującej atmosfery wypowiedzenia złożyło trzech z pięciu psychiatrów w Centrum Ochrony Zdrowia Psychicznego oraz około 14 innych lekarzy.
Z całą stanowczością podkreślił oburzenie personelu obcięciem pensji, stwierdzając, że „wszyscy przecież wiedzą, że pozbawienie nas 30% wynagrodzenia to kradzież”.
Wyraził poczucie skrajnego braku szacunku wobec załogi, mówiąc, że pracownicy czują się traktowani „jak pracownicy najniższego rzędu w wątpliwej moralnie i etycznie korporacji”.
Patronik zażądał przedstawienia rzetelnego planu naprawczego przygotowanego przez kompetentnego menedżera, który rozumie specyfikę pracy oddziałów oraz wymogi NFZ. Podobnie jak w przypadku Małgorzaty Sawickiej, jego słowa spotkały się z ogromnym poparciem i były wielokrotnie przerywane gromkimi brawami setek pracowników zgromadzonych wewnątrz i na zewnątrz sali obrad. 
Fot. Piotr Olechniewicz
Dyrekcja sanockiego szpitala wskazuje na ogromne zadłużenie
Dyrektor Wioletta Kacperska argumentowała, że trudne decyzje są nieuniknione w sytuacji, gdy skumulowane zobowiązania szpitala sięgają 200 milionów złotych, z czego blisko 100 milionów złotych stanowią natychmiast wymagalne zobowiązania krótkoterminowe.
Kacperska oszacowała tegoroczną stratę placówki na około 45 milionów złotych, wskazując, że sama obsługa długu kosztuje 12 milionów złotych rocznie.
Według dyrekcji głównym problemem placówki jest przerost zatrudnienia oraz wysokie koszty osobowe. Roczny budżet na wynagrodzenia wynosi 160 milionów złotych, a średnia płaca w szpitalu przekracza 13 tysięcy złotych.
Dyrektor zapowiedziała optymalizację etatów w działach pomocniczych i pielęgniarskich, racjonalizację wygórowanych kontraktów lekarskich oraz outsourcing usług, m.in. takich jak pralnia.
Przedstawiła również plan rozwoju przychodów poprzez uruchomienie POZ oraz nowych poradni, co ma pozwolić na wyjście na plus w 2027 roku i osiągnięcie trwałej rentowności w 2028 roku.
Kacperska zadeklarowała przy tym, że zaległe obniżone pensje zostaną pracownikom zwrócone. 
Władze powiatu o sytuacji finansowej szpitala
Przewodniczący Rady Powiatu Robert Pieszczoch przypomniał, że sytuacja finansowa szpitala była oceniana negatywnie przez radę już od 2018 roku.
Zwrócił uwagę, że miesięczny przychód z NFZ w wysokości 14 milionów złotych w całości wydawany jest na płace, co przy stałych kosztach funkcjonowania generuje co miesiąc dodatkowy dług sięgający 3,6 miliona złotych.
Pieszczoch przypomniał także o pożyczkach w parabankach zaciąganych przez poprzednią dyrekcję oraz zaznaczył, że bez głębokiej restrukturyzacji i dostosowania wydatków do realiów finansowych żaden program wsparcia ze strony administracji rządowej czy NFZ nie rozwiąże problemu sanockiej placówki. 
Fot. Piotr Olechniewicz
Piotr Olechniewicz / Polskie Radio Rzeszów

← Seria kolizji na Podkarpaciu. Zdarzenia w…