Kolejna porażka Cellfast Wilków Krosno. Będzie wstrząs i dymisja?
Wszystko wskazuje na to, że porażka krośnieńskich żużlowców w Łodzi przelała czarę goryczy i w najbliższych dniach należy spodziewać się zmian personalnych w sztabie trenerskim “Watahy” (Fot. FB Cellfast Wilki Krosno)
Trzeciej porażki z rzędu doznała ekipa Cellfast Wilków Krosno, która tym razem nie przegrała w zaległym meczu w Łodzi. Nad „Watahą” zbierają się coraz do ciemniejszej chmury i niewykluczone, że w najbliższym czasie dojdzie w niej do wstrząsu i personalnych zmian.
ŻUŻEL. METALKAS 2. EKSTRALIGA
Krośnianie jechali do Łodzi z mocnym postanowieniem pokazania się zdecydowanie lepiej, niż to miało miejsce w dwóch ostatnich, przegranym meczach. O swoje zamierzał także pojechać Orzeł, którego celem była rehabilitacja za ostatnią niespodziewaną porażek z zespołem z Ostrowa Wlkp.
Od pierwszego biegu trwało „przeciąganie linii” i długo żadnej z drużyn nie udało się odskoczyć na większy dystans, niż 2 „oczka”. W drużynie przyjezdnej dość nieoczekiwanie najjaśniejszym punktem był zawodzący na całej linii Luke Becker. Zdecydowanie poniżej swoich możliwości prezentował się za to Jason Doyle. Po Australijczyku jak na dłoni było widać, że czuje on w kościach trudny dwudniowej rywalizacji w Grand Prix Wielkiej Brytanie. Swoje zdobiła także zapewne podróż z Manchesteru do Polski. A że pozostali Krośnianie także nie spisywali się zbyt dobrze na łódzkiej Motoarenie, coraz częściej do głosu zaczynali dochodzić gospodarze. Po 12 biegach ponownie mieli oni w zapasie 6 punktów (pierwszy raz taka sytuacja miała miejsce po biegu 10. – 33-27), jednak para gości Becker – Doyle wygrała podwójnie 13. gontowe, tym samym przywalając krośnieńskim kibicom nadzieje na korzystny wynik.
Ten zaczął się wymykać w pierwszym z biegów nominowanych, wygranym przez gospodarzy 4-2 (44-40). W tym momencie gościom pozostało już tylko rozpaczliwe ratowanie remisu. Jednak nawet to się nie udało, bowiem parę gości Becker – Doyle w ostatniej gonitwie dnia przedzielił Zach Cook, który przywiózł dla Orła 2 punkty na wagę meczowego zwycięstwa.
Zmiana trenera czy coś więcej?
Porażka Cellfast Wilków jeszcze bardziej podgrzała dyskusję o ewentualnych zmianach personalnych w ekipie z Krosna. Na pierwszy ogień miałby pójść trener „Watahy”, Piotr Świderski.
– Pan by chciał, panie redaktorze, abym publicznie, jak kiedyś Grzegorz Lato z Leo Beenhakkerem, rozstał się z Piotrem Świderskim. Piotr po meczu pokonał okrążenie toru. To chyba symboliczne. Wiedział, o co jedziemy, jakie są założenia co do jego przyszłości. Na pewno trzeba zmiany, aby dać impuls, bo ten zespół powinien być w pierwszej czwórce i to wysoko. Wciąż są na to szanse, ale musi zatrybić – przyznał przed kamerami Canal+ Sport Grzegorz Leśniak, prezes klubu z Krosna.
– Przed nami mecz z Polonią, gdzie będzie bardzo trudno o punkty, bo Bydgoszczanie mogą w tym sezonie wygrać wszystkie mecze. Myślę, że trzeba dokonać pewnych zmian. Najłatwiej zmienić trenera, ale trener nie wsiądzie na motocykl za zawodników – dodał szef krośnieńskiego speedwaya.
Niepocieszony z wyniki niedzielnego spotkania był również Michał Finfa, menedżer ekipy z Krosna.
– I co z tego, że Luke Becker pojechał w końcu dobrze, skoro dwóch innych zawodników bardzo zawiodło. Nie mamy ustabilizowanej formy. Jako drużyna wyglądamy słabo. 44 punkty to niby przyzwoity wynik, ale Ostrów wygrał tu przecież wysoko – przyznał na antenie Canal+ Sport5.
– Drużyna potrzebuje wstrząsu. Chłodnej analizy. Zobaczymy, jakie kroki wykonamy. Przed nami trudny mecz z Polonią Bydgoszcz w Krośnie. Na pewno chcemy przeprosić kibiców. Nie tak to miało wyglądać. Nie tak się umawialiśmy. Personalnie to świetny zespół, ale coś nie gra. Musimy wstać z kolan i w drugiej części sezonu pokazać inną jazdę – kontynuował Finfa, który dopytywany o szczegóły tego wstrząsu, odparł:
– Nie wiem jakiego. Nie może być tak, że Becker wyciąga wnioski, a Musielak jako kapitan zespołu całkowicie zawodzi. Dostał korzystny numer startowy, a to drugi mecz, gdy jedzie słabo. Musimy posłuchać kapitana, jaki ma pomysł na zmiany – dodał. Zapytany wprost o przyszłość trenera Świderskiego, dyplomatycznie wykręcił się od odpowiedzi, mówiąc: – Chodzą jakieś plotki. To nie jest moja decyzja, ale prezesa.
H.SKRZYDLEWSKA ORZEŁ Łódź – CELLFAST WILKI Krosno 46-44
H.SKRZYDLEWSKA ORZEŁ: 9. Marcin Nowak 9 (3,3,3,0,0), 10. Oliver Berntzon 4+1 (2,2*,0,0), 11. Szymon Szlauderbach 11 (1,1,3,3,3), 12. Zach Cook 12+1 (3,3,2*,2,2), 13. Villads Nagel 7 (1,1,3,1,1), 14. Kacper Halkiewicz 2 (2,d,0), 15. Krzysztof Lewandowski 1 (0,0,1), 16. Seweryn Orgacki ns
CELLFAT WILKI: 1. Luke Becker 14+2 (2,3,1*,3,2*,3), 2. Marcus Birkemose 6+1 (0,2*,2,2,0), 3. Jason Doyle 9 (0,2,2,1,3,1), 4. Robert Chmiel 4+1 (3,0,1*,-), 5. Tobiasz Musielak 6 (2,1,1,-,2), 6. Radosław Kowalski 4 (3,1,0), 7. Jakub Wieszczak 1 (1,0,0), 8. Oskar Kręglicki ns
BIEG PO BIEGU
1. (58,50) Nowak, Becker, Szlauderbach, Doyle – 4:2 – (4:2)
2. (58,97) Kowalski, Halkiewicz, Wieszczak, Lewandowski – 2:4 – (6:6)
3. (58,07) Cook, Musielak, Nagel, Birkemose – 4:2 – (10:8)
4. (58,14) Chmiel, Berntzon, Kowalski, Halkiewicz (d/3) – 2:4 – (12:12)
5. (58,45) Cook, Doyle, Szlauderbach, Chmiel – 4:2 – (16:14)
6. (58,54) Becker, Birkemose, Nagel, Lewandowski – 1:5 – (17:19)
7. (58,40) Nowak, Berntzon, Musielak, Wieszczak – 5:1 – (22:20)
8. (58,07) Nagel, Doyle, Chmiel, Halkiewicz – 3:3 – (25:23)
9. (58,93) Nowak, Birkemose, Becker, Berntzon – 3:3 – (28:26)
10. (58,42) Szlauderbach, Cook, Musielak, Kowalski – 5:1 – (33:27)
11. (57,99) Becker, Cook, Doyle, Nowak – 2:4 – (35:31)
12. (58,63) Szlauderbach, Birkemose, Lewandowski, Wieszczak – 4:2 – (39:33)
13. (58,70) Doyle, Becker, Nagel, Berntzon – 1:5 – (40:38)
14. (59,43) Szlauderbach, Musielak, Nagel, Birkemose – 4:2 – (44:40)
15. (58,57) Becker, Cook, Doyle, Nowak – 2:4 – (46:44)
NC: 57,99 s – Luke Becker (11. bieg). Sędziował Piotr Lis. Widzów 4050
The post Kolejna porażka Cellfast Wilków Krosno. Będzie wstrząs i dymisja? appeared first on Super Nowości – wiadomości z Rzeszowa i Podkarpacia.