🔴 LIVE
wtorek, 13 października 2026 ⛅ 9°C
Popularne: Twierdza Przemyśl Forty Historia Ogłoszenia
🏰 Przemyślak

Michał Lis, koszykarz Solvera Sokoła: trener Kaszowski widział we mnie coś, czego niektórzy nie widzieli

Michał Lis, koszykarz Solvera Sokoła: trener Kaszowski widział we mnie coś, czego niektórzy nie widzieli

Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar

Rozmowa z MICHAŁEM LISEM, rozgrywającym Solvera Sokoła Łańcut

KOSZYKÓWKA. I LIGA

– Sprawiliście niespodziankę in minus kibicom w Łańcucie przegrywając z beniaminkiem Polonią Bytom 84:91…

– Myślę, że przed meczem mieliśmy wszystko po naszej stronie. Mieliśmy za sobą bardzo dobre dwa mecze, ludzie stawiali nas w roli faworyta, natomiast Polonia przejechała bardzo zmobilizowana. Bardzo szybko, bardzo twardo grała od pierwszego gwizdka. Zbudowali lekką przewagę, nam ciężko było do tego wrócić. Nie wpadały nam rzuty i musieliśmy gonić wynik. Rywale zagrali na świetnej skuteczności. Grali szybko, z determinacją i przede wszystkim fizycznie, czego nam w niektórych momentach brakowało. Natomiast nie ma co się załamywać. Czekamy na informacje co z naszym podstawowym centrem, Milanem Milovanoviciem, bo groźnie to wyglądało. Wiemy, że Milan to serbska szkoła i twardy mężczyzna więc mamy nadzieję, że ta jego przerwa nie potrwa długo.

– To był was czwarty mecz i chyba do tej pory najgorszy?

– Z każdego meczu można wyciągać pozytywy i negatywy. Ten ułożył się w taki sposób, że od początku tak naprawdę musieliśmy gonić. Nie chciałbym stwierdzać, że to był najgorszy mecz, bo uważam, że pierwsza połowa pierwszego naszego meczu w Warszawie była dużo, dużo gorsza. Dlatego po prostu trzeba to przeanalizować, wyciągnąć wnioski i grać co najmniej tak jak w meczu z Tychami.

– Dla pana to powrót do Łańcuta, gdzie od początku jest pan ważnym punktem zespołu i drugim jego strzelcem…

– Przed sezonem trener Dariusz Kaszowski przedstawiał plan na mnie. Cieszę się, że widział we mnie coś, gdzie po słabszym sezonie niektórzy nie widzieli. Staram się oddać wszystko z podwojoną mocą, oddać zaufanie i robię wszystko, aby zespół wychodził na tym jak najlepiej. Na ten moment czuję się dobrze fizycznie, trafiłem z formą i oby tak dalej.

– Teraz przed wami seria trzech wyjazdowych meczów, a zaczynacie ją w stolicy Wielopolski.

– Poznań w meczach domowych jest bardzo mocny. Nie można ich lekceważyć. Uważam, że ten zespół może być czarnym koniem rozgrywek. Trzeba naprawdę być zmotywowanym, aby tam wygrać.

PRZECZYTAJ TEŻ: Amerykanin Brian Moore Jr. na okresie próbnym w OPTeam Resovii

The post Michał Lis, koszykarz Solvera Sokoła: trener Kaszowski widział we mnie coś, czego niektórzy nie widzieli appeared first on Super Nowości – wiadomości z Rzeszowa i Podkarpacia.

← 120 ochotników rozpoczęło szkolenie w 20…