List otwarty lwowskiej spółki do polskich mediów w sprawie inwestycji
Powody zerwania kontraktu według strony lwowskiej
Dalej szef lwowskiego przedsiębiorstwa miejskiego wyjaśnia, że powodem zerwania kontraktu było niedotrzymanie terminów wynikających z umowy. Jehorow podkreśla, że Control Process nie była inwestorem, lecz wykonawcą, a środki na inwestycję pochodziły z kredytu Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju oraz z miasta Lwowa.
Jego zdaniem wykonanie całego projektu wynosiło w marcu tego roku około 60 procent. Według lwowskiej spółki do tej pory wypłacono polskiej firmie 30 milionów euro z całego 40-milionowego kontraktu.
Stanowisko firmy Control Process
Wiceprezes Control Process Tomasz Wiatr przekazał, że oczekuje zmiany decyzji mera Lwowa, powołując się na rozstrzygnięcia międzynarodowych trybunałów arbitrażowych. Zadeklarował gotowość do rozmów zmierzających do zakończenia sporu. Według obliczeń krakowskiej firmy zaawansowanie prac we Lwowie wynosiło 95 procent.
W marcu Rada Miejska Lwowa informowała, że lwowskie przedsiębiorstwo komunalne Zielone Miasto wysłało polskiej firmie Control Process S.A. zawiadomienie o rozwiązaniu umowy na budowę kompleksu przetwarzania odpadów komunalnych. Zdaniem polskiej firmy ukraiński kontrahent nie ma podstaw do odstąpienia od umowy. Firma poinformowała, że kwestie sporne były przedmiotem rozstrzygnięć procedur arbitrażowych FIDIC (The International Federation of Consulting Engineers – Międzynarodowa Federacja Inżynierów Konsultantów).
Spór o płatności i decyzje arbitrażowe
Wiceprezes Control Process Tomasz Wiatr powiedział PAP, że „oczekuje respektowania międzynarodowych kontraktów” i liczy na szybką zmianę decyzji mera Lwowa, która pozwoli dokończyć prace budowlane. Dodał, że spółka zaprasza Lwów do tego, „by wspólnie wypracować rozwiązanie i zakończyć ten spór”.
Przekazał, że zakład jest wybudowany w 95 proc. i do zakończenia prac zostały około dwa miesiące. Oprócz nieuzasadnionego zerwania kontraktu firma zarzuca lwowskim partnerom także bezprawne wstrzymanie płatności.
Miasto nie zapłaciło 10 mln euro za prace i zerwało gwarancje bankowe zabezpieczone przez polski rząd – 4,5 mln euro. Te pieniądze zostały pobrane nienależnie. Narracja ze strony Lwowa, że wykonawca czegoś nie zrobił, jest nieprawdziwa. Potwierdzają to niezależne decyzje podmiotów, które te tematy przesądziły. W ramach tych decyzji jest jednoznacznie napisane, że naruszenia są nie po naszej stronie, ale po stronie miasta
– wskazał Tomasz Wiatr.
Poinformował, że na korzyść jego spółki zapadło 75 decyzji w siedmiu postępowaniach.
Zarzuty władz Lwowa wobec wykonawcy
Lwowska strona zarzuciła firmie, że miała m.in. nie ukończyć przygotowania dokumentacji projektowej, a także odmówić jej przekazania zamawiającemu. Według władz Lwowa nie dostarczyła też części sprzętu finansowanego przez Fundusz Partnerstwa Europy Wschodniej ds. Efektywności Energetycznej i Środowiska.
Wiceprezes Control Process zaznaczył, że na podstawie procedur arbitrażowych Lwów został zobowiązany do zapłaty wynagrodzenia i zwrotu nienależnie pobranych pieniędzy z gwarancji bankowych. Łączna kwota, której domaga się wykonawca wraz z odszkodowaniami, wynosi około 17 mln euro.
W tym są pieniądze, które powinny być wypłacone podwykonawcom i pracownikom. My na te środki oczekujemy i nie wyobrażamy sobie sytuacji, że ta kwestia nie zostanie rozwiązana. Sprawa jest dla nas jednoznaczna: pieniądze za wykonane prace powinny zostać wypłacone, kontrakt powinien być kontynuowany
– skomentował Tomasz Wiatr.
Podkreślił, że „prowadzenie biznesu polsko-ukraińskiego powinno być oparte na zaufaniu, uczciwości i wypełnianiu wzajemnych zobowiązań”. Zaznaczył, że rozwiązanie tej sytuacji jest ważne dla obu stron.
Reakcje polskich władz
Poszanowanie europejskiego prawodawstwa na Ukrainie jest szczególnie teraz istotne, bo umożliwi otrzymywanie większej ilości środków na inwestycje, a wykonawcom zagranicznym zapewni bezpieczeństwo i spokój w kontekście prowadzenia biznesu
– ocenił wiceprezes firmy.
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór oświadczył w czwartek, że „ignorowanie ustaleń międzynarodowego arbitrażu jest niedopuszczalne”.
Wiceszef MS Władysław Teofil Bartoszewski w rozmowie z RMF24 na pytanie, czy jego resort odradza polskim firmom inwestycje we Lwowie, odpowiedział: „we Lwowie tak”.
W tej chwili nie możemy rekomendować żadnej polskiej firmie, żeby inwestowała w mieście Lwów. Natomiast nie mówimy o Ukrainie, mówimy o jednym mieście na Ukrainie
– dodał Bartoszewski.
Wsparcie dla polskiej spółki
W piątkowej rozmowie z PAP przewodniczący Rady ds. Współpracy z Ukrainą, szef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Paweł Kowal podkreślił, że polska spółka ma zapewnione wsparcie rządu.
Mój zespół zna dokładnie tę sytuację od kilku lat, nie jest to dla nas nowe. Kilka razy udało się im efektywnie pomóc. Byliśmy u nich na budowie, rozmawiałem osobiście na ich temat z szefem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, bo to za te pieniądze realizowana jest inwestycja
– podkreślił Kowal.
Historia inwestycji we Lwowie
Na początku sierpnia 2025 r. władze Lwowa zaapelowały do premiera Donalda Tuska o interwencję w sprawie polskiej firmy budującej zakład przetwarzania odpadów komunalnych.
Według komunikatu firma Control Process S.A. wygrała międzynarodowy przetarg na realizację inwestycji w 2021 r. Zgodnie z kontraktem całość prac wraz z oddaniem obiektu do eksploatacji miała być zakończona do 4 października 2025 r.
Wówczas firma Control Process S.A. oświadczyła w stanowisku przesłanym PAP, że opóźnienia przy budowie zakładu przetwarzania odpadów we Lwowie wynikały wyłącznie z winy władz tego miasta, a polski wykonawca kontynuował prace mimo wojny i opóźnień w płatnościach.
Orzeczenie Międzynarodowej Izby Handlowej
Business Insider podawał, że 16 maja Międzynarodowa Izba Handlowa (ICC) orzekała w sprawie wypowiedzenia umowy i prób przeniesienia arbitrażu do sądu w Kijowie.
Trybunał stwierdził, że „próby przesunięcia jurysdykcji nad kontraktem na arbitraż kijowski przez miasto Lwów po wypowiedzeniu umowy są bezprawne”.
Samo wypowiedzenie też jest niezgodne z treścią umowy
– ocenił sędzia ICC cytowany przez Business Insider.
PAP / Polskie Radio Rzeszów