🔴 LIVE
poniedziałek, 15 czerwca 2026 ☀ 20°C
Popularne: Twierdza Przemyśl Forty Historia Ogłoszenia
🏰 Przemyślak

Łukasz Lewkowicz, trener Rokton Rzeszów: chcemy odbudować żeńską koszykówkę na solidnym poziomie

Łukasz Lewkowicz, trener Rokton Rzeszów: chcemy odbudować żeńską koszykówkę na solidnym poziomie

Fot. Fb KS ROKTON Rzeszów

Rozmowa z ŁUKASZEM LEWKOWICZEM, trenerem KS ROKTON Rzeszów

KOSZYKÓWKA KOBIET

– Skąd pomysł na założenie nowego klubu koszykówki żeńskiej w Rzeszowie i dlaczego to właśnie Pan stanął na czele tego projektu?

– Praca z kobietami bardzo przypadła mi do gustu. Półtora sezonu spędzone w Panterach Łańcut utwierdziło mnie w przekonaniu, że ścieżka mojej pracy z dziewczynami wygląda nieco inaczej niż z chłopakami. Chciałem stworzyć coś nowego w moim rodzinnym mieście, w środowisku, które dobrze znam. Stąd powstał pomysł klubu sportowego ROKTON. Trafiłem na dobrych ludzi, którzy byli otwarci na to wsparcie i podzielali ten pomysł. Sami wyszli z inicjatywą zrobienia czegoś wspólnie. Dzięki zjednoczeniu sił udało nam się w dobrym miejscu i czasie spotkać i zainicjować ten projekt.

– W jakim momencie narodził się ten pomysł? Pańska praca w łańcuckim klubie była oceniana jako bardzo udana, szczególnie w kontekście wyników w pierwszej lidze.

– Powiem szczerze, że firma ROKTON była namawiana do wejścia w koszykówkę przez Kaspra Wojtana w Rzeszowie. Przed podjęciem decyzji bardzo chciałem pomagać Panterom. Niemniej jednak panowie z ROKTON-u woleli stworzyć coś własnego. Po zakończeniu sezonu, gdy uznaliśmy, że w Rzeszowie istnieje nisza w koszykówce kobiet, pomysł nabrał realnych kształtów. Wiedziałem już wtedy, że nie zostanę w Panterach na kolejny sezon. Pomysł wykrystalizował się spontanicznie w trakcie luźnej rozmowy. Uznaliśmy, że warto spróbować działać na własną rękę, właśnie w Rzeszowie, skupiając się na żeńskim baskecie.

– Czy nie obawia się pan dużej konkurencji na rzeszowskim rynku sportowym, gdzie działają już inne popularne dyscypliny?

– To prawda, że w Rzeszowie jest w czym wybierać, ale uważam, że koszykówka kobiet jest brakującym ogniwem w tym żeńskim wydaniu. Mamy Resovię, którą bardzo szanujemy i która świetnie szkoli młodzież, ale te zawodniczki na etapie seniorskim często wyjeżdżają na studia i drużyna się rozsypuje. My chcemy wypełnić tę lukę, budując zespół seniorski, który nawiąże do tradycji rzeszowskiej koszykówki z poziomu ekstraklasy. Widzimy powrót mody na koszykówkę, zwłaszcza po sukcesach męskiej Resovii, i liczymy na to, że kibice zainteresują się również żeńskim wydaniem tego sportu i będą chętnie przychodzić na halę.

– Przed kilkoma laty od podstaw obudował pan koszykarską Resovię. Czy ten projekt to kolejna misja tego typu, bowiem w sezonie 2012/2013 Rzeszów miał swojego przedstawiciela w ekstraklasie kobiet, którym był zespół AZS OPTeam…

– Moja misja w Resovi dobiegła końca, choć w minimalnym stopniu nadal angażuję się w grupy młodzieżowe. Na początku byłem głównym inicjatorem odbudowy koszykówki w mieście, a bardzo mocno wspierał mnie w tym Kacper Wojtan. Teraz uznaliśmy, że nasz czas w dotychczasowych strukturach się skończył i chcemy zrobić coś nowego w naszym mieście i dla naszej społeczności. Mamy szereg doświadczeń i wiemy, jakie błędy popełnialiśmy, więc teraz powinno być łatwiej. Chcemy odbudować żeńską koszykówkę na solidnym poziomie, a docelowo marzy nam się ekstraklasa, choć na razie koncentrujemy się na awansie do pierwszej ligi centralnej.

Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar

– Ma pan już spore doświadczenie w kwestii awansu. Ostatnio był z Panterami Łańcut do I ligi. Jak ten proces może wyglądać w drużyną z Rzeszowa?

– Tak, dokładnie. Z Panterami udało nam się wywalczyć awans z drugiej do pierwszej ligi, a z mężczyznami osiągnąłem to trzykrotnie, z AZS-em Rzeszów i Resovią. Mam bagaż doświadczeń i pomysł na to, jak zbudować silny zespół, który będzie skuteczny w walce o najwyższe cele. To będzie trudne zadanie, bo z drugiej ligi awansują tylko dwa zespoły w całej Polsce, ale wiemy, jak skonstruować skład, żeby realnie o to powalczyć.

– Czy zakłada pan awans już w pierwszym sezonie, czy jest to plan długofalowy?

– W zasadzie zespół mamy już zbudowany. Z większością zawodniczek jesteśmy po słowie, część umów już podpisaliśmy i wkrótce będziemy je ogłaszać. Zespół jest tak silny, że powinien być w stanie wywalczyć awans już w pierwszym roku. Oczywiście w sporcie nigdy nie można zakładać wyniku z góry, ale chcemy zminimalizować ryzyko niepowodzenia.

– Skąd będą pochodzić zawodniczki? Czy w Rzeszowie są w ogóle dostępne doświadczone koszykarki, czy należy szukać ich na zewnątrz?

– Koszykówka seniorska kobiet przez pewien czas w Rzeszowie nie funkcjonowała. Większość zawodniczek, z którymi pracuję, to dziewczyny, z którymi miałem już styczność w Panterach. Mogę zdradzić, że kapitanem zespołu będzie Angelika Kuras, która jest związana z naszym regionem i bardzo nam zależało na jej obecności w projekcie. To zawodniczka z dużym stażem, zarówno w ekstraklasie, jak i w pierwszej lidze. W składzie mamy łącznie pięć lub sześć dziewczyn z doświadczeniem pierwszoligowym, więc zespół wygląda solidnie.

– Gdzie będziecie rozgrywać mecze domowe?

– Będziemy trenować i grać mecze na hali przy ul. Towarnickiego. To miejsce jest najbardziej rozpoznawalne dla rzeszowskich kibiców koszykówki i oferuje nam najlepsze warunki treningowe. Dziękujemy dyrekcji szkoły za przychylność i udostępnienie obiektu.

– Czy wstęp na mecze będzie biletowany?

– W drugiej lidze na pewno nie – wstęp będzie wolny. Chcemy przyciągnąć jak najwięcej kibiców. Planujemy też uatrakcyjnić mecze poprzez konkursy i wydarzenia około-meczowe. 20 czerwca organizujemy prezentację zespołu połączoną z eventem promującym koszykówkę kobiet w Rzeszowie. W programie przewidujemy mecze młodzieżowe, prezentację naszej drużyny oraz mecz pokazowy. Chcemy też zaangażować środowisko koszykówki amatorskiej, aby scalić nasze środowisko i pokazać, że żeńska koszykówka w Rzeszowie ma swój potencjał.

Fot. Fb. KS ROKTON Rzeszów

– Kto będzie pomagał panu w prowadzeniu zespołu?

– Ja będę prowadził zespół, ale myślę, że wspierał mnie będzie Grzegorz Jasionowski. Poprosiłem go o to, bo ma doświadczenie w pracy z dziewczynami, prowadził już drużyny w pierwszej lidze. Bardzo mi pomagał w poprzednim sezonie, dlatego cenię go jako fachowca i wierzę, że jego wsparcie będzie nieocenione.

– Czyli dobrze znany duet, który odbudował koszykarską Resovię…

– Tak, od pewnego czasu wspólnie funkcjonujemy i nasza współpraca układa się bardzo dobrze. Dlatego właśnie prosiłem Grzegorza o wsparcie.

PRZECZYTAJ TEŻ: Nowy koszykarski klub w stolicy Podkarpacia – Rokton Rzeszów

The post Łukasz Lewkowicz, trener Rokton Rzeszów: chcemy odbudować żeńską koszykówkę na solidnym poziomie appeared first on Super Nowości – wiadomości z Rzeszowa i Podkarpacia.

← „Smaki Regionów” w Krasiczynie Na stadionie na os. Przybyszówka powstanie… →