Piknik Sportowy „Paraolimpizm mam we krwi”
Relacja Grzegorza Janiszewskiego
Sportowa rywalizacja na stadionie Juvenii
Opiekunowie zawodników mówią jednym głosem, że tego typu imprezy, to nie tylko integracja środowiska osób z niepełnosprawnościami, ale przede wszystkim przełamywanie barier i wspaniała zabawa.
– Sport to nie tylko konkurencja. Nasi podopieczni tym żyją, świetnie ze sobą współpracują. Sport osób z niepełnosprawnościami opiera się nie na konkurencji a bardziej na współdziałaniu. Tutaj nie ma znaczenia wygrana. Wygraną jest sam udział w takich zawodach. Dla nich sama możliwość bycia tutaj, współzawodnictwa, nawiązywania kontaktów i relacji jest wygraną – uważa Adama Bechawska, z-ca dyr. Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Przemyślu.
Przełamywanie własnych barier
Po raz drugi Piknik Sportowy „Paraolimpizm mam we krwi” wspiera wójt gminy Przemyśl Marek Wasiewicz.
– Jestem zachwycony zdrową rywalizacją, jej poziomem, przełamywaniem własnych barier, które są naprawdę czasami bardzo trudne. Ale tutaj przebija się ten uśmiech na twarzy zawodników, ta satysfakcja z tego, że poszło się krok dalej, że skoczyło się wyżej, strzeliło się więcej bramek. To wszystko powinno nas łączyć i pokazywać, jak życie jest piękne.
Wszyscy uczestnicy pikniku otrzymali nagrody i pamiątkowe medale.
[See image gallery at radio.rzeszow.pl] Fot. Grzegorz Janiszewski
Grzegorz Janiszewski / Polskie Radio Rzeszów