Protest głodowy w szpitalu w Sanoku. Związkowcy domagają się odwołania dyrektorki
Związkowcy rozpoczęli protest głodowy w sanockim szpitalu
Protest rozpoczął się w czwartek po południu. Obecnie uczestniczą w nim cztery osoby, jednak na liście pracowników gotowych do przyłączenia się do głodówki jest około 30 osób.
Przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Małgorzata Sawicka mówi, że głównym zarzutem wobec dyrekcji jest – zdaniem związkowców – niedostateczna komunikacja z pracownikami dotycząca restrukturyzacji szpitala.
Jak twierdzi, pracownicy są informowani przede wszystkim o zamiarze rozwiązania z nimi umów o pracę, a związki zawodowe otrzymują do konsultacji jedynie dokumenty wynikające z przepisów Kodeksu pracy. Według Małgorzaty Sawickiej związkowcom przedstawiono jedynie zarys planu naprawczego, który w ich ocenie jest niespójny.
Dyrektorka szpitala w Sanoku odpiera zarzuty
Dyrektorka szpitala Wioletta Kasperska zapewnia, że jest otwarta na dialog ze związkowcami. Podkreśla również, że posiada dowody potwierdzające prowadzoną komunikację, między innymi maile i notatki służbowe.
Jak zaznacza, każdy kierownik działu otrzymał szczegółowe informacje dotyczące planowanej restrukturyzacji placówki.
Ponad 200 milionów złotych zadłużenia szpitala
Sanocki szpital znajduje się w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Zadłużenie lecznicy przekracza 200 milionów złotych. Restrukturyzacja placówki stała się jednym z głównych punktów sporu między związkowcami a dyrekcją.
Fot. Martyna Sokołowska
Wojciech Wójcik / Polskie Radio Rzeszów