21 października 1914: Pierwszy wielki szturm na Twierdzę Przemyśl
Pierwsze uderzenie na fortecę
21 października 1914 roku, po niespełna dwóch miesiącach od wybuchu Wielkiej Wojny, wojska rosyjskie pod dowództwem generała Radko Dimitriewa przypuściły pierwszy zmasowany szturm na Twierdzę Przemyśl. Był to moment, w którym losy jednej z największych fortec Europy zawisły na włosku. Rosjanie, nacierający od wschodu po zajęciu Lwowa (3 września 1914), zamierzali zdobyć Przemyśl z marszu i otworzyć sobie drogę w głąb Galicji, ku Krakowowi i Śląskowi.
Siły i strategia
Twierdza Przemyśl, rozbudowywana od lat 50. XIX wieku, miała wówczas obwód około 45 kilometrów i składała się z pierścienia fortów głównych oraz licznych dzieł pomocniczych. Załogą dowodził generał Hermann Kusmanek von Burgneustädten. W październiku 1914 roku twierdza nie była jeszcze w pełni przygotowana do długotrwałego oblężenia — brakowało amunicji, a część fortów była obsadzona przez jednostki drugiego rzutu. Mimo to austro-węgierskie dowództwo zdecydowało się bronić miasta, które miało kluczowe znaczenie dla utrzymania linii Karpat.
Rosjanie rzucili do walki około 100 tysięcy żołnierzy. Natarcie skierowano głównie na północno-wschodni odcinek twierdzy — forty Dunkowice, Łętownia i Batycze. Walki toczyły się w trudnym, jesiennym terenie, przy gęstej mgle i padającym deszczu.
Trzy dni walk
Szturm trwał od 21 do 24 października. Rosjanie kilkakrotnie wdzierali się na przedpola fortów, ale austro-węgierska artyleria — mimo ograniczonych zapasów amunicji — zdołała zatrzymać natarcie. Kluczową rolę odegrały działa fortów głównych nr I (Salis Soglio) i nr II (Jaksmanice), których ogień powstrzymał rosyjskie kolumny piechoty. Straty rosyjskie były wysokie — szacuje się je na kilka tysięcy zabitych i rannych. Po trzech dniach Dimitriew wycofał się na linię Sanu, przechodząc do oblężenia.
Znaczenie i dalsze losy
Odparcie pierwszego szturmu 21–24 października 1914 roku miało ogromne znaczenie moralne i strategiczne. Utrzymanie Przemyśla pozwoliło Austro-Węgrom zachować kontrolę nad przeprawami przez San i opóźniło rosyjską ofensywę w kierunku Krakowa. Twierdza miała jednak przed sobą jeszcze długie miesiące oblężenia — drugie, zimowe, zakończone kapitulacją 22 marca 1915 roku, gdy wyczerpana załoga (ponad 120 tysięcy ludzi) poddała twierdzę po 133 dniach walk. Było to najdłuższe oblężenie I wojny światowej na froncie wschodnim.
Dziś, 21 października, warto pamiętać o żołnierzach obu stron, którzy walczyli na przedpolach Przemyśla — Polakach, Ukraińcach, Rusinach, Węgrach, Niemcach i Rosjanach. Ich losy są częścią wielokulturowej historii miasta, które przez wieki było świadkiem spotkań i konfliktów Wschodu i Zachodu.