🔴 LIVE
poniedziałek, 25 maja 2026 ⛅ 18°C
Popularne: Twierdza Przemyśl Forty Historia Ogłoszenia
🏰 Przemyślak

Kolejny mecz bez wygranej. Resovia nadal w niebezpiecznej strefie

Kolejny mecz bez wygranej. Resovia nadal w niebezpiecznej strefie

Piłkarze Resovii po raz kolejny nie zdołali wygrać meczu, remisując z osłabionym Podbeskidziem Bielsko-Biała. Mimo prowadzenia po golu Mateusza Czyżyka, zespół nie utrzymał korzystnego wyniku i nadal znajduje się w strefie baraży o utrzymanie w Betclic 2. Lidze. To kolejny mecz, w którym rzeszowianie mieli przewagę, ale popełnili proste błędy kosztujące zwycięstwo.

Rzeszowianie po raz kolejny mieli mecz pod kontrolą, ale znów nie potrafili zamknąć spotkania zwycięstwem. (Fot. CWKS Resovia S.A.)

Piłkarze Resovii ponownie mieli wszelkie argumenty, by zakończyć mecz zwycięstwem, ale – jak to ostatnio bywa – nie ustrzegli się prostych błędów i po raz kolejny musieli zadowolić się remisem. Grające w osłabieniu Podbeskidzie Bielsko-Biała odrobiło straty, przez co rzeszowianie nie wydostali się ze strefy baraży o utrzymanie.

PIŁKA NOŻNA. BETCLIC 2. LIGA

Resovia w meczu „o sześć punktów” nie pękła i od pierwszego gwizdka starała się narzucić rywalom swój styl gry. To rzeszowianie bardziej przypominali zespół z ligowej czołówki, a Podbeskidzie momentami wyglądało jak drużyna znajdująca się w położeniu gospodarzy.

Goście w pierwszej połowie częściej utrzymywali się przy piłce, ale nie przekładało się to na konkrety. Przyjezdni przed przerwą nie oddali ani jednego strzału. Resovia zaś sukcesywnie atakowała i miała dwie świetne okazje, by zejść do szatni z prowadzeniem. Najpierw po kontrataku w słupek trafił Gracjan Jaroch, a później Javier Mateo Ortíz, po wygranym pojedynku z obrońcą, minimalnie chybił.

„Pasiaki” konkretniejsze były dopiero po zmianie stron. Po ataku pozycyjnym Mateusz Czyżyki przygotował sobie pozycję do strzału i uderzeniem z 20 metrów dał Resovii upragnione prowadzenie. Chwilę później sytuacja gospodarzy stała się jeszcze korzystniejsza, bo drugą żółtą kartkę obejrzał Marcin Biernat i Podbeskidzie musiało grać w osłabieniu.

Gra w przewadze nie zawsze oznacza jednak handicap, o czym biało-czerwoni szybko się przekonali. Bartosz Martosz w polu karnym ograł Jakuba Banacha, a następnie huknął nie do obrony w samo okienko. Jak się okazało, był to gol na wagę punktu dla gości, którzy zapewnili sobie udział w barażach o awans do 1. ligi. Resovia natomiast pozostała na 13. miejscu i jeśli w ostatniej kolejce nie wygra w Poznaniu z Wartą, będzie musiała walczyć o utrzymanie w barażach.

– Towarzyszy nam złość, bo z rywalem z czołówki prowadziliśmy grę, wchodziliśmy w pole karne, stworzyliśmy mnóstwo nieprzypadkowych, wypracowanych sytuacji. Niestety, piłka nożna polega na tym, że liczy się to, co wpada do siatki, a dziś byliśmy nieskuteczni. Wiem jednak i jestem przekonany, że praca, którą wykonujemy, w końcu zacznie przynosić efekty. Nie robimy kroku w tył, wszystko jest jeszcze przed nami – powiedział trener gospodarzy Kamil Kuzera.

RESOVIA – PODBESKIDZIE Bielsko-Biała 1-1 (0-0)

1-0 Czyżycki (51.), 1-1 Martosz (69.)

RESOVIA: Kwiatek – J. Banach, Grasza, Szymocha, Geniec, Małachowski, Ciszewski (46. Rębisz), Jaroch (71. Zimnicki), Czyżycki (80. Szkiela), Strzeboński (88. Silny), Ortíz

PODBESKIDZIE: Forenc – Sitek, Sochań, Biernat, Kizyma, Takac (71. Kanach), Urynowicz, Kolanko (90. Bieroński), Gach, Tomczyk (46.  Martosz), Klisiewicz (78 Górski).

Sędziował Aleksander Kozieł (Kielce). Żółte kartki: Ortíz, Czyżycki, Banach, Ciszewski, Geniec – Biernat, Sochań, Kanach, Forenc, Sitek. Czerwone kartki: Ortíz (90. – faul) – Biernat (64. – druga żółta).

The post Kolejny mecz bez wygranej. Resovia nadal w niebezpiecznej strefie appeared first on Super Nowości – wiadomości z Rzeszowa i Podkarpacia.

← Koncertowa jazda Stali w Pile! Rzeszowianie… Reprezentacja Polski wygrywa turniej Silesia Cup →