2 sierpnia 1914: Rosjanie u bram Twierdzy Przemyśl — początek oblężenia
Mobilizacja i pierwsze starcia
2 sierpnia 1914 roku, na dwa dni przed oficjalnym wypowiedzeniem wojny przez Austro-Węgry Rosji, patrol kawalerii rosyjskiej przekroczył most na rzece San pod Radymnem, około 15 kilometrów na północ od Przemyśla. Był to celowy prowokacyjny manewr, mający na celu zbadanie gotowości bojowej austro-węgierskich jednostek granicznych. Dowódca Twierdzy Przemyśl, gen. Hermann Kusmanek von Burgneustädten, otrzymał w tym dniu rozkaz postawienia wszystkich fortów w stan pełnej gotowości bojowej. Na wieść o rosyjskim przekroczeniu granicy, o godzinie 14:30 z fortów głównych (I „Siedliska”, V „Grochowce” i X „Orzechowce”) oddano strzały ostrzegawcze w kierunku nadciągających patroli.
Twierdza w ogniu przygotowań
W ciągu niespełna 48 godzin od tego incydentu, w Twierdzy Przemyśl wprowadzono plan „mobilizacji fortecznej”. Zmobilizowano około 45 000 żołnierzy załogi stałej, a także 15 000 pospolitego ruszenia. Na przedpolach fortów rozpoczęto wycinanie lasów, aby stworzyć wolne pole ostrzału. W samym mieście, na Rynku i placu Kolejowym, gromadziły się tabory z żywnością i amunicją. Dla mieszkańców Przemyśla, liczącego wówczas około 54 000 osób (w tym 15 000 Żydów, 14 000 Polaków, 12 000 Ukraińców i 13 000 Niemców), był to dzień pełen niepewności i chaosu. Wiele rodzin uciekało na zachód, korzystając z ostatnich pociągów ewakuacyjnych, które odchodziły z dworca głównego do Krakowa i Wiednia.
Rosyjski plan i strategiczne znaczenie miasta
Rosyjski sztab południowo-zachodniego frontu, dowodzony przez gen. Nikołaja Iwanowa, planował szybkie opanowanie Galicji Wschodniej. Przemyśl był kluczowym węzłem kolejowym i drogowym, przez który prowadziły szlaki zaopatrzeniowe dla armii austro-węgierskiej. Zajęcie miasta otwierało Rosjanom drogę na Kraków i Śląsk. Dlatego też 2 sierpnia gen. Iwanow wydał rozkaz 3. Armii gen. Nikołaja Ruzskiego, aby ta „w możliwie najkrótszym czasie” zdobyła Przemyśl, zanim twierdza zostanie w pełni obsadzona. Rosjanie planowali użyć ciężkiej artylerii oblężniczej, w tym słynnych haubic 152 mm, które przybyły na front dopiero pod koniec sierpnia.
Pierwsze ofiary i bohaterstwo
W dniu 2 sierpnia na przedpolach twierdzy doszło do pierwszych potyczek. Oddział ułanów austro-węgierskich pod dowództwem porucznika Adama hr. Zamoyskiego starł się z kozackim sotnikiem w okolicach wsi Buszkowice. Poległo 3 ułanów i 5 kozaków. Ich ciała pochowano tymczasowo na cmentarzu wojskowym przy ul. Słowackiego. Były to jedne z pierwszych ofiar I wojny światowej na ziemi przemyskiej. Straty te, choć niewielkie, zapowiadały krwawe miesiące, które miały nadejść. W ciągu najbliższych dwóch lat Twierdza Przemyśl miała być trzykrotnie oblegana, a ostatecznie poddała się 22 marca 1915 roku, po 7 miesiącach oblężenia, głównie z powodu głodu i wyczerpania amunicji.
Dziedzictwo historyczne
Wydarzenia z 2 sierpnia 1914 roku są dziś symbolem końca belle époque dla Przemyśla. Miasto, które przez wieki było areną walk polsko-ukraińskich i austriacko-rosyjskich, wkroczyło w najbardziej niszczycielski okres swojej historii. Po wojnie, w 1918 roku, Przemyśl stał się częścią odrodzonej Polski, ale pamięć o latach oblężenia pozostała w murach fortów, które do dziś są jedną z największych atrakcji turystycznych regionu. Co roku, 2 sierpnia, lokalne stowarzyszenia rekonstrukcyjne organizują inscenizacje upamiętniające pierwsze starcia, oddając hołd żołnierzom obu stron.