3 sierpnia 1914: Rosjanie u bram Twierdzy Przemyśl — początek oblężenia
W przededniu wielkiej wojny
Wiosna i lato 1914 roku w Przemyślu upływały pod znakiem gorączkowych przygotowań militarnych. Twierdza, rozbudowywana od lat 80. XIX wieku, była jednym z kluczowych punktów obrony monarchii austro-węgierskiej na wschodzie. Dowódca twierdzy, generał Hermann Kusmanek, otrzymał 31 lipca 1914 roku rozkaz postawienia wszystkich fortów w stan gotowości bojowej. Mimo że oficjalnie wciąż trwał pokój, napięcie sięgało zenitu — na ulicach miasta widziano kolumny wojska, a ludność cywilna masowo gromadziła zapasy żywności.
Gdy 1 sierpnia 1914 roku Niemcy wypowiedziały wojnę Rosji, a Austro-Węgry uczyniły to 6 sierpnia, Przemyśl znalazł się w centrum nadciągającej burzy. Już 2 sierpnia rosyjskie patrole przekroczyły granicę pod Sieniawą, a 3 sierpnia o świcie pod wioskami Żurawica i Batycze pojawiły się pierwsze oddziały kawalerii rosyjskiej. Były to szwadrony 11. pułku dragonów, które — zgodnie z planem — miały rozpoznać północno-wschodni odcinek fortyfikacji.
Pierwsze strzały
Około godziny 10 rano 3 sierpnia 1914 roku rosyjscy dragoni podeszli pod linię fortów nr 11 (Duńkowiczki) i nr 12 (Bakoszyce). Załogi fortów, złożone z żołnierzy 34. pułku piechoty obrony krajowej, otworzyły ogień z karabinów maszynowych. Rosjanie, nie ponosząc większych strat, wycofali się w kierunku wschodnim, ale ich obecność była jednoznacznym sygnałem: wróg stanął u bram twierdzy.
Dowództwo twierdzy natychmiast zarządziło ewakuację ludności cywilnej z przedpola. Tysiące mieszkańców okolicznych wsi — Buszkowice, Ujkowice, Grochowce — ruszyło w głąb miasta, szukając schronienia za wałami fortów. Dla samego Przemyśla oznaczało to początek oblężenia, które miało trwać aż do 22 marca 1915 roku, z krótką przerwą w październiku 1914.
Miasto w oblężeniu
Przez kolejne tygodnie sierpnia i września 1914 roku Rosjanie systematycznie zacieśniali pierścień wokół twierdzy. 16 września 1914 roku gen. Kusmanek otrzymał rozkaz utrzymania twierdzy za wszelką cenę. W mieście wprowadzono reglamentację żywności — każdy mieszkaniec otrzymywał dziennie 200 gramów chleba, 50 gramów mięsa i 20 gramów cukru. Szpitale przepełnione były rannymi z bitew pod Lwowem i Rawą Ruską, a na ulicach słychać było nieustanny huk artylerii ze wschodu.
3 sierpnia 1914 roku przeszedł do historii jako symboliczny początek pierwszego oblężenia Twierdzy Przemyśl. Choć żadna wielka bitwa nie rozegrała się tego dnia pod murami miasta, to właśnie wtedy po raz pierwszy od czasów potopu szwedzkiego obcy żołnierze stanęli tak blisko bram Przemyśla. Miasto, które przez stulecia było świadkiem wielu wojen, wkroczyło w najtragiczniejszy i najbardziej heroiczny rozdział swojej nowożytnej historii.
Znaczenie wydarzenia
Pierwsze rosyjskie natarcie na Przemyśl w 1914 roku miało ogromne znaczenie strategiczne. Twierdza blokowała rosyjskie linie zaopatrzeniowe na całą zimę 1914/1915, co w znacznym stopniu opóźniło rosyjską ofensywę na Węgry. Dla mieszkańców Przemyśla 3 sierpnia był dniem, w którym rzeczywistość wojny wkroczyła w codzienność. Wspomnienia ówczesnych kronikarzy — m.in. ks. Jakuba Federkiewicza — opisują tłumy na dworcu, łzy pożegnań i pierwsze ofiary cywilne.
Dziś, ponad sto lat później, 3 sierpnia pozostaje ważną datą w kalendarzu historycznym Przemyśla. To przypomnienie o czasach, gdy miasto było kluczowym ogniwem obrony monarchii habsburskiej, a jego forty — świadkami jednej z największych bitew I wojny światowej.