Zwycięska pogoń Biało-Czerwonych
W czwartkowym meczu zagrały trzy siatkarki DevelopResu Rzeszów: Alicja Grabka, Ukrainka Uliana Kotar i Julita Piasecka. Fot. volleyballworld
Reprezentacja Polski pokonała w Bangkoku Ukrainę 3-1 (25:21, 25:13, 22:25, 25:23) w kolejnym meczu Ligi Narodów. To piąte zwycięstwo w rozgrywkach zespołu Stefano Lavariniego, który w sobotę zmierzy się z Holandią.
SIATKÓWKA. LIGA NARODÓW
Polki już nie pierwszy raz w tej edycji Ligi Narodów popisały się znakomitym początkiem. Przy prowadzeniu 6:1, trener reprezentacji Ukrainy i nowy szkoleniowiec ITA TOOLS Stali Mielec, Jakub Głuszak musiał poprosić o czas. Półminutowa przerwa nieco wybiła biało-czerwone z rytmu, Ukrainki z kolei zaczęły odważniej zagrywać i z pięciopunktowej przewagi nic nie zostało.
W miarę upływu czasu rozkręcała się Magdalena Stysiak, a środkowa Maja Koput znakomicie radziła sobie zarówno w bloku, jak w ataku i znów podopieczne Lavariniego odskoczyły na kilka „oczek”. W końcówce Stysiak otrzymała pełne zaufanie od Katarzyny Wenerskiej i skończyła trzy ostatnie piłki.
Drugi set zaczął się dokładnie tak samo. Trio pod siatką, w składzie: Stysiak, Koput i Paulina Damaske, zatrzymywało niemal wszystkie ataki rywalek, ale i pewnie finalizowało akcje. Przy stanie 7:1 mecz na moment się wyrównał, ale tym razem biało-czerwone utrzymały koncentrację i jeszcze zwiększyły przewagę. Przy prowadzeniu 18:8 obie drużyny mogły już myśleć o kolejnej partii.
W trzeciej odsłonie role się odwróciły. Zablokowała się Stysiak, ale też inne zawodniczki nie były w stanie wziąć ciężaru gry na swoje barki. W ukraińskim zespole nie do zatrzymania była Ołeksandra Miłenko, która spotkanie rozpoczęła jako rezerwowa. Po zepsutej zagrywce Damaske, Ukrainki wygrywały 20:15 i wówczas nastąpił zryw podopiecznych Lavariniego. Błyskawicznie zniwelowały dystans do jednego punktu (20:21), m.in. za sprawą silnych serwisów Julii Szczurowskiej. Później zabrakło jednak dokładności, Stysiak zaatakowało w aut z przechodzącej piłki, a w kolejnej akcji Wenerska źle rozegrała piłkę. Koput obroniła pierwszego setbola, ale Miłenko w ostatniej akcji zablokowała Stysiak.
Niewiele zmieniło się w kolejnej partii, bowiem drużyna Głuszaka nakręciła się jeszcze bardziej. Polki przegrywały 2:6, o czas poprosił Lavarini, lecz poza Koput, Biało-czerwone grały znacznie gorzej niż na początku spotkania.
Zanosiło się, że mecz zakończy się tie-breakiem, bowiem Ukrainki prowadziły już 18:12. Polki nie zamierzały jednak tracić punktów z niżej notowaną drużyną i od stanu 19:22 rzuciły się do pościgu. Na tyle udanego, że do ostatniego gwizdka pozwoliły przeciwniczkom na wygranie tylko jednej akcji i to już w momencie, gdy Ukrainki broniły meczbola. Przy drugiej próbie skuteczna była Stysiak i tym samym nasz zespół w dość dramatycznych okolicznościach odniósł cenne zwycięstwo za trzy punkty, awansując tym samym na czwartym miejscu w tabeli Ligi Narodów.
Biało-czerwone, trzykrotne brązowe medalistki, uczyniły ważny krok na drodze do awansu do turnieju finałowego Ligi Narodów. Po sześciu spotkaniach mają na koncie pięć zwycięstw i jedną porażkę. W piątek Polki mają dzień przerwy, a w sobotę w samo południe (czasu warszawskiego) zagrają z Holandią.
Polska – Ukraina 3-1 (25:21, 25:13, 22:25, 25:23).
Polska: Wenerska, Stysiak 29, Koput 11, Stefanik 6, Piasecka 8, Damaske 12 oraz Szczygłowska (libero), Grabka 1, Szczurowska, Lampkowska 4, Łysiak
Ukraina: Szarhorodska 5, Nudha 8, Kotar 7, Artyszuk 13, Dymar 2, Dorsman 14 oraz Lucenko (libero), Danczak 3, Napalkowa, Milenko 11, Fedyk, Meliuszkina.
PRZECZYTAJ TEŻ: Nowa rozgrywająca ITA TOOLS Stali Mielec
The post Zwycięska pogoń Biało-Czerwonych appeared first on Super Nowości – wiadomości z Rzeszowa i Podkarpacia.