20 czerwca 1915: Ostatni atak na Fort IX – krew i żelazo Twierdzy Przemyśl
Twierdza w ogniu – trzecie oblężenie
Wiosną 1915 roku Twierdza Przemyśl, po upadku w marcu i odbiciu w maju, znów znalazła się w centrum działań wojennych. Armia rosyjska, wycofująca się pod naporem ofensywy państw centralnych (tzw. bitwa pod Gorlicami), postanowiła opóźnić natarcie przeciwnika, atakując najsilniejsze punkty twierdzy. 20 czerwca 1915 roku celem stał się Fort IX „Brunner” – kluczowy obiekt na południowo-wschodnim froncie fortyfikacji, broniący dostępu do doliny Sanu.
Fort IX „Brunner” – żelazny bastion
Fort IX, zaprojektowany przez gen. inż. Daniela von Salis-Soglio, był jednym z 15 głównych fortów pancernych twierdzy. Jego betonowe kazamaty, grubość stropów do 3,5 metra i uzbrojenie w 8 dział kalibru 120 mm czyniły go trudnym celem. Załogę stanowiło około 400 żołnierzy z 14. Batalionu Strzelców Polnych dowodzonego przez majora Ottona von Schwärzlera. Na stanowiskach znajdowali się także polscy rezerwiści oraz żołnierze narodowości czeskiej i węgierskiej.
Atak o świcie
O godzinie 4:30 nad ranem, po dwugodzinnym ostrzale artyleryjskim (pociski kal. 152 mm i 122 mm), piechota rosyjska – trzy bataliony z 48. Dywizji Piechoty – ruszyła do ataku. Celem było zdobycie fortu i przecięcie linii komunikacyjnej między fortami IX a X. Rosjanie zastosowali taktykę „fali ludzkiej”, tracąc w ciągu pierwszej godziny około 200 zabitych i rannych. Jednak ok. 200 żołnierzom udało się dotrzeć do fosy fortecznej i podłożyć ładunki wybuchowe pod południową kaponierę.
Kontratak w ogniu
Major Schwärzler, widząc zagrożenie, osobiście poprowadził kontratak siłami dwóch plutonów (ok. 80 ludzi). W walce wręcz na wale i w fosie, przy użyciu bagnetów i granatów ręcznych wz. 15, wybito oddział rosyjski. Ocalałych – 37 jeńców – odesłano do fortu VIII. Straty własne: 22 zabitych, 41 rannych. Wśród poległych był porucznik Jan Bąk z 18. Pułku Obrony Krajowej, pochodzący z Przemyśla, odznaczony pośmiertnie Krzyżem Zasługi Wojskowej.
Znaczenie dla miasta
Utzymanie Fortu IX uniemożliwiło Rosjanom oskrzydlenie całej linii obrony. Dzięki temu austro-węgierska 2. Armia mogła kontynuować pościg za wycofującym się przeciwnikiem. W samym Przemyślu, który w czerwcu 1915 roku liczył około 38 000 mieszkańców (w tym 12 000 żołnierzy), wiadomość o odparciu szturmu przyjęto z ulgą. Niestety, w tym samym dniu na skutek ostrzału artyleryjskiego zginęło 8 cywilów w dzielnicy Zasanie, a uszkodzono m.in. budynek magistratu przy Rynku.
Pamięć
Fort IX, obecnie częściowo zniszczony, do dziś nosi ślady po wybuchach z 20 czerwca 1915 roku. Co roku, 20 czerwca, grupy rekonstrukcyjne z Polski i Ukrainy organizują na jego terenie inscenizację historyczną. W 2015 roku, w setną rocznicę walk, odsłonięto tablicę pamiątkową z nazwiskami poległych obrońców.