Zbigniew Nęcek, trener KTS Enea Siarkopolu: jeżeli się za coś biorę, to trzeba to robić dobrze
Fot. Fb KTS Enea Siarkopol Tarnobrzeg
Tenisistki stołowe KTS Enea Siarkopol Tarnobrzeg po raz piąty zdobyły Puchar Europy. W finale pokonały 3:0 francuski Metz TT. – Łatwo w tym Final Four wcale nie było, choć oba mecze wygraliśmy po 3:0 – mówił trener Zbigniew Nęcek.
TENIS STOŁOWY. FINAL FOUR LIGI MISTRZYŃ
– To jest tylko „czysty” wynik, natomiast byliśmy świadomi, że to nie będzie takie proste. Wystarczy popatrzeć na pierwsze sety w finale, który nie były za dobre w naszym wykonaniu, ale z czegoś to wynikało – analizował trener Nęcek i podkreślił, że nieco presja finału udzieliła się jego zawodniczkom.
– One były bardzo dobrze przygotowane do swoich pojedynków, ale presja, chęć zagrania przed tarnobrzeską publicznością, kamerami tv spowodowała, że było nam trudno, ale później już z każdym kolejnym setem było coraz lepiej. Po wygranym pierwszym pojedynku „Hani” (Ying Han – przy. red) z liderką rywalek Haną Goda byłem już prawie pewny, że wygramy mistrzostwo – stwierdził Nęcek.
Grajhąca w Tarnobrzegu, Chinka z niemieckim paszportem, Ying Han przyznała, że była zaskoczona przebiegiem pierwszej gry.
– To był pierwszy raz, kiedy grałam przeciwko tej rywalce. Ona jest młodsza, ale robi ogromne postępy. Nie spodziewałam się takiego oporu z jej strony. Byłam zaskoczona jej grą – mówiła tenisistka stołowa, dla której to było piąte złote LM zdobyte z zespołem z Podkarpacia.
– Chęć wygrywania jest za każdym razem, tym bardziej, że straciliśmy tytuł w ub. sezonie. Ten sukces bardzo wiele dla nas znaczy i jestem dumna z zespołu – stwierdziła Han.
Wcześniej zespół prowadzony przez trenera Zbigniewa Nęcka triumfował w latach 2019, 2022, 2023 i 2024. Teraz wygrał przed własną publicznością będąc organizatorem Final Four.
– To była bardzo ważna sprawa. Świadomie wierząc co mnie czeka organizacyjnie, jak to będzie ciężko zorganizować w Tarnobrzegu, podjąłem to wyzwanie. To jest najlepsze chyba słowo, bo wiedziałem, że trzeba nowego impulsu dla tej drużyny i dla naszego klubu. Oczywiście gdybyśmy przegrali, nie awansowalibyśmy do finału, wielu mędrców by się znalazło, po co, dlaczego i tak dalej. Trzeba podejmować wyzwania. Ja mam starą dewizę od wielu lat, we wszystkich wywiadach mówię tak samo. Jeżeli się za coś biorę, to trzeba to robić dobrze – mówił szkoleniowiec zespołu z Tarnobrzegu.
KTS Enea Siarkopol odzyskała tytuł w Lidze Mistrzyń, a teraz Tarnobrzeżanki zamierzają zdobyć mistrzowski tytuł na krajowym podwórku. W ub. sezonie przegrały w finale z PGE Fibrain AZS Politechniką Rzeszów, z którym to zespołem zmierzą się teraz w półfinałach. – Znowu musimy zmienić nasze myślenie mentalne. Jestem trenerem już wiele lat i wiem doskonale, że drużyny w naszej lidze w konfrontacji z nami potrafią wyzwolić dodatkową tonę adrenaliny i grać fantastycznie. W Rzeszowie nie będzie lekko, ale znamy się dobrze – mówił Nęcek.
Szkoleniowiec 32-krotnych mistrzyń Polski przyznał, że założył przed sezonem pewien projekt, który realizuje punkt po punkcie.
– Realizujemy go etap po etapie, co jednak nie znaczy, że jesteśmy zdecydowanym faworytem tej fazy play-off. Na pewno z Rzeszowem nie będzie wcale łatwy mecz – zakończył Nęcek.
PRZECZYTAJ TEŻ: Koncertowa jazda Stali w Pile! Rzeszowianie rozgromili beniaminka
The post Zbigniew Nęcek, trener KTS Enea Siarkopolu: jeżeli się za coś biorę, to trzeba to robić dobrze appeared first on Super Nowości – wiadomości z Rzeszowa i Podkarpacia.